Teksty utworów

Wkrótce następne ;)

 

„Sen”

 

 

Sen małego chłopca o niczym

rozbił się o pędzącą ścianę marzeń

widziałem jak płakał

byłem jego ojcem

 

Podejdź do mnie mały chłopcze

nie martw się nie zawsze jest dobrze

przełknij łzy a zobaczysz

będzie tak będzie lepiej

 

 Tylko

 

Trzymaj mocno pięści

nigdy nie mów nie

nie załamuj rąk

nie płacz…

 

 

Jeszcze przed Tobą długa droga

nie ominiesz jej nigdy

nie ma tutaj żadnych skrótów

jedno wejście i jedno wyjście…

 

Nie wiem czy rozumiesz

chyba jeszcze nie

za mały jesteś

za mało wiesz…

 

Trzymaj mocno pięści

nigdy nie mów nie

nie załamuj rąk

nie płacz…

 

Otrzyj łzy…

 

słowa: Konrad Piekarski

 

 

 

„ Lustro”

 

Niebieska tafla nieba nad moim domem śpi

Zmęczone sny wywracam znów przeszkadzają mi

Przez okno wciąż wyglądam słońca nie widzę nie

W lustrze odbicie moje nie moje znowu jest

 

Zgubiony w domu swoim nie mogę znaleźć się

I żadna postać z bajki już nie poznaje mnie

Wybiegam z domu a na zegarze dzień

Sam siebie oszukałem zgubiłem w sobie cień

 

Lustro moje lustro twoje

Powiedz gdzie ukryło mnie

 

Lustro moje na twojej twarzy

Lustro twoje na mojej twarzy jest

 

 

Odbicia naszych twarzy w jedno zlewają się

Już nie wiem co jest twoje a co oznacza mnie

Tatuaż na twej skroni na mojej teraz jest

Rozmyte twe marzenia należą do mnie też

 

Patrzę do szafy swojej a w niej wczorajszy dzień

Schowałem go przed sobą a ty uśmiechasz się

Twój uśmiech na mej twarzy nie mój znowu jest

W lustrze odbicie moje nie moje znowu jest

 

Lustro moje lustro twoje

Powiedz gdzie ukryło mnie…

 

 słowa: Konrad Piekarski

 

 

 

„Ucieczka”

 

Uciekałem tam nie raz uciekałem ponad czas

Zabijałem w sobie gniew czułem spokój

 

Jesteś sobą jesteś czysta

Taką duszę chciałbym pić

Miałem wczoraj chcę mieć dzisiaj

Prowadź chcę za tobą iść

 

Prawda boli wiem czym jest

 

 

W resztkach mojej świadomości

Którą kryje znów twój cień

Docierają do mnie głosy

Które prawdą kłują mnie

 

Prawda boli wiem czym jest

Zamknę oczy będzie mi lżej

 

 

Oglądam obrazy twe

Dzięki nim było mi lżej

Dusza moja bez skazy

Coraz dalej z każdym dniem

 

Na krawędzi spotkam cię

Tam gdzie noc całuje dzień

Życie przecież chwilą jest

Wiem, że kiedyś zgaśnie

 

Znów z mych oczu spędzasz sen

We mnie ty na zawsze

Wiem, że jutro wyrwę się

W twych ramionach zasnę

 

Uciekałem z nią nie raz uciekałem ponad czas

Zabijałem w sobie gniew czułem spokój

 

Słowa: Robert Kajda

 

 

 

Anioł Stróż

 

Stałem tam nad towim łóżkiem, gdy modliłąś się o spokojny sen

Stałem tam wylałaś łzami żal, żal był o patrzeć jak się rozklejasz

 

Kręciłaś się myślałaś sobie  że za nagi taniec kupisz sen

Nie możesz przerwać już popytu na twój sex oczy zamykam, ale patrzę…

 

Nienasycony twój anioł stróż

Nienasycony anioł stróż

 

Gdybym mógł to przerwał bym ten sznur ciągnący ludzkie nienasycenie

Gdybym mógł to zburzył bym ten mur wznoszący ludzkie nienasycenie

 

 

JA anioł stróż za tobą stoję gdy rozbierasz się dla nienasyconych

Później zapomnieć chcesz i topisz morze łez w małym pokoju z alkoholem

 

Ciało sprzedajesz swe światu gdzie rządzi sex, kupiłaś wszystko, lecz nic nie masz

Chciałaś przestać już i nawet JA twój stróż nie dam ci przerwać, bo wciąż patrzę...

 

Nienasycony twój anioł stróż

Nienasycony anioł stróż